poniedziałek, 25 lipca 2011

Audiobooki na fali

źródło, blog Biblioteki Głównej Politechniki Warszawskiej

Audiobooki czyli książki mówione, zawierające nagranie dźwiękowe odczytanego przez lektora tekstu książki, zwykle zapisane na kasecie magnetofonowej lub płycie kompaktowej (w formacie audio lub np. MP3), znane były od dość dawna (lata 30. XX wieku w USA), ale dopiero od kilku lat w krajach Europy Zachodniej i w USA rośnie zainteresowanie nimi.
Wg statystyk Audio Publishers Association (http://www.publishersweekly.com/article/CA6471696.htm) z 2006 r. wartość rynku audiobooków w USA szacuje się na 923 mln dolarów. Płyty CD to 77% sprzedanych audiobooków, kasety – tylko 7% (spadek z 16% w r. 2005).
W Wielkiej Brytanii rynek audiobooków wart był w 2006 r. 79 mln funtów. W Europie największymi użytkownikami audiobooków są Niemcy, mają 500 wydawnictw i ofertę obejmująca 17 tys. tytułów. W Szwecji 10% publikowanych książek to książki audio.
Dużą rolę w popularyzacji audiobooków w USA odgrywają takie przedsięwzięcia, jak Librivox, które na zasadzie wolontariatu przygotowują nagrania książek z domeny publicznej.
Audiobooki mają w USA swoją kategorię w nagrodach Grammy (Best Spoken Word), a wśród laureatów są też czytający własne książki byli czy przyszli prezydenci: Bill Clinton, Jimmy Carter, Barack Obama. W przypadku bestsellerów oprócz publikacji książkowej pojawia się też od razu jej wydanie w wersji audio.
Warto wspomnieć, że w lipcu Komisja Europejska zezwoliła na zerową stawkę na audiobooki (poniżej 6%), rozszerzając definicję książki na książki audio, tj. książki czytane na głos i nagrywane na nośnikach fizycznych.
Publikowanie książek to wiodąca produkcja kulturalna w Europie, z 22 miliardami Euro w obrotach wydawnictw i ponad 140.000 bezpośrednio w zatrudnieniu.
W Polsce książki mówione na taśmach magnetofonowych nagrywano od lat sześćdziesiątych XX wieku na potrzeby czytelników Biblioteki Polskiego Związku Niewidomych (jako alternatywa dla książek pisanych pismem Braille’a).
Biblioteka PZN posiada największy w Polsce zbiór książek mówionych na tradycyjnych kasetach magnetofonowych. ok. 500 tys. kaset, ponad 5000 tytułów (wg Wikipedii).
W latach 90. książki nie tylko dla niewidomych, audiotekę ambitnej literatury wydawało PWN, jednak rynek nie był wtedy gotowy na taką ofertę. Obecnie książki na płytach CD dostępne są w księgarniach, sklepach internetowych, są sprzedawane wraz z gazetami, są też w zbiorach bibliotecznych.
Biblioteki posiadające audiobooki zachęcają do korzystania z nich głównie osoby mające problemy ze wzrokiem, w tym ludzi starszych (np. Biblioteka publiczna gminy Nieporet, biblioteka miejska w Mielcu, informujące na swoich stronach www o posiadanych audiobookach). Sklepy internetowe i wydawcy kierują audiobooki raczej do ludzi młodych, żyjących w ekspresowym tempie (patrz np. Nexto.pl).
W internetowym sklepie wysyłkowym wydawnictwa Biblios audiobooki można kupić w formie CD, odsłuchać online przez Internet albo załadować plik mp3 na swój komputer. Promocję legalnych polskich książek audio prowadzi portal audiobook.pl (oraz Nexto.pl), który jest serwisem informacyjnym nie tylko dla dla „słuchalników” (odpowiednik czytelników), ale również dla wydawców.
W „Polityce” z 16 sierpnia ukazał się ciekawy tekst Anety Kyzioł „Czytanie uchem” o rosnącym zainteresowaniu audiobookami związanym z rozwojem techniki. Do niedawna używany był przede wszystkim format audio, a więc kilkusetstronicowa książka zajmowała kilka płyt CD. Teraz przeważa format mp3, książka mieści się na jednej płycie, a przegrane pliki mogą być odtwarzane na iPodzie, komputerze czy telefonie komórkowym.
Tomasz Witkowski, szef wydawnictwa Aleksandria i portalu AudioBook.pl uważa, że jest kilka grup odbiorców książek do słuchania. Jedna grupa to ludzie dojeżdżający do pracy, którzy wcześniej czytali, teraz nie mają na to czasu i wykorzystują w ten sposób czas tracony w ulicznych korkach. Inna to fanatycy autorozwoju, kupujący poradniki, których słuchają np. na siłowni. Jeszcze inna to rodzice, kupujący dla małych dzieci bajeczki do słuchania przed snem. Są też uczniowie korzystający z lektur szkolnych, a także koneserzy języka polskiego, którzy dawniej słuchali Polskiego Radia, słuchowisk i powieści w odcinkach, teraz zniechęceni okropną polszczyzną w mediach. Ważną rolę odegrała też Agora, promując audiobooki przez wydanie reklamowanej w Gazecie Wyborczej serii „Mistrzowie słowa”.
Rynek polski nie może się jeszcze porównywać z rynkami audiobooków w USA czy Europie Zachodniej, ale Empik odnotował w ub. roku 50% przyrost sprzedaży, podobnie jak warszawski Traffic, czy internetowy Merlin.pl, który sprzedał w 2007 r. 52% więcej audiobooków niż w poprzednim roku.
Średnie nakłady audiobooków w Polsce to 500 – 3000 egzemplarzy. Bestsellery to polska klasyka (Trylogia i „Krzyżacy” Sienkiewicza, „Chłopi” Reymonta) i książki dla dzieci („Harry Potter”, „Opowieści z Narnii”, „Dzieci z Bullerbyn”, baśnie Andersena).
Wydawcy narzekają na nieufność księgarzy, księgarze na małą ofertę i niski popyt. Jednak w związku z rozwojem handlu plikami mp3 w Internecie spodziewany jest boom na audiobooki, chociaż na razie jest to raczej rynek niszowy z dobrą prognozą na przyszłość.
Problemem oczywiście jest też prawo autorskie, również prawa tłumacza i aktora/lektora. Sprawę stawek ma wyjaśnić niebawem ZAIKS. W połowie września uruchomiona zostanie audioteka.pl – sklep internetowy zajmujący się sprzedażą audiobooków wyłącznie w formacie mp3. Cytowana w artykule „Czytanie uchem” Beata Stasińska z wydawnictwa W.A.B. powiedziała, że to właśnie na rynku audiobooków, a nie książki tradycyjnej, wydawnictwo osiągnęło kilkunastoprocentowy wzrost w skali roku. W związku z czym zdecydowało się zaangażować w uruchomioną na początku 2008 r. Bibliotekę Akustyczną, wydającą audiobooki. Nakładem W.A.B. ukazały się ostatnio dwie książki czytane przez samych autorów. “Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej” Michała Witkowskiego i “Dżuma w Breslau” Marka Krajewskiego.
Niektórzy wydawcy czy twórcy kultury widzą w rozwoju audiobooków smierć tradycyjnej książki i przejaw cyborgizacji. Prezes Polskiej Izby Książki, Piotr Marciszuk uważa, że audiobooki nie są konkurencją dla tradycyjnej książki, tylko inną formą popularyzacji literatury, a „w zmediatyzowanym świecie, w którym nasze życie toczy się w rytm przekazów elektronicznych, każda forma kontaktu z literaturą, z książką jest na wagę złota”.
W dzisiejszym pędzącym świecie wydaje się, że książka słuchana, ma jedną przewagę nad książką tradycyjną, można jej słuchać wszędzie, w samochodzie, na spacerze, w restauracji, przy komputerze. Książka w wersji papierowej daje nam swobodę interpretacji, wyobrażania sobie sytuacji, postaci, scenerii. Lektor w audiobooku narzuca odbiorcy, chociażby akcentem, intonacją swoją wersję książki, nie mówiąc już o dodatkowych efektach dzwiękowych. Miejmy nadzieję, że książka dźwiękowa to tylko dodatkowa forma książki